Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wisteria - glicynia. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wisteria - glicynia. Pokaż wszystkie posty

sobota, 21 maja 2022

Buchnęło kwieciem

        Dzisiaj pada i jest zimno. Deszcz tylko siąpi, ale i tak dobrze, bo wyczekiwany od dawna. Przeszłam się po ogrodzie. Moja glicynia jeszcze taka nigdy nie była. Dzisiaj niestety nie pachnie. To przywilej ciepłych dni. Wówczas  nic nie robić, tylko siedzieć na tarasie i się upajać.


             Pierwszym kwitnącym powojnikiem chwaliłam się w poprzednim poście. Dzisiaj te witające przy wejściu do domu.




       Na ostatniej fotce, to ten po przejściach, zmaltretowany po zakładaniu fotoogniw i opłakany przeze mnie, bo prawie cały wycięty został. Teraz musi być ujarzmiany, a kiedyś doszedł aż do komina.

poniedziałek, 20 maja 2019

Wisteria i czyli glicynia, u mnie chińska

              Będąc przed kilkunastu laty na wycieczce w Chorwacji, płynęliśmy rzeką Cetina z Omisza do starych Radmanowych młynów. Była to niewątpliwie atrakcja turystyczna. Na miejscu urzekł mnie zapach kwiatów. Ze stojących tam licznych  pergoli zwisały grona fioletowych kwiatów. To one wydzielały ten aromat. Wówczas nie wiedziałam co to za roślina. Teraz jedną z jej odmian mam u siebie. To glicynia chińska. Daleko jej do tamtych, ale jest. Tamte były olbrzymie i kwitły na fioletowo. Moja jest jedna, zaledwie cztero letnia i kwiaty ma biało niebieskie. Mają długość 25 cm. W ubiegłym roku były pojedyncze i znacznie mniejsze. Mówiłam, że pokazała, że potrafi kwitnąć. Również, może dlatego, że kwiatów nie ma tak wiele jak tam, w starym młynie, ich zapach nie roznosi się tak intensywnie. Mam nadzieję, że będzie ich więcej, szkoda tylko, że kolor jest taki jasny, więc w słońcu, na tle świeżej rozwijającej się zieleni, nie są widoczne z daleka. Glicynia chińska osiąga wysokość od 10 do 18 metrów, mam więc nadzieję, że  z czasem, dotrze na balustradę na piętrze.