sobota, 10 października 2020

Lato i wczesna jesień

  

                       Trudno okreslić gdzie kończy się lato, a zaczyna jesień. Miesiąc na to to wrzesień, ale jesień trwa nadal. Wspomnijmy  więc sobie lato.

Zapraszam do wspomnień         z mojego ogrodu 

piątek, 9 października 2020

Wspomnienie wiosny



            Problem z ogrodnictwem polega na tym, że nie pozostaje zajęciem. Staje się obsesją.

                                           Phyllis McGinley 

Zapraszam do wspomnień o wiośnie w moim ogrodzie


czwartek, 1 października 2020

wtorek, 29 września 2020

Czernidłak kołpakowaty

                  Co roku, mniej więcej o tej porze na naszym trawniku pojawiają się rózne grzyby i grzybki.




             Jednym z nich jest  c
zernidłak kołpakowaty.

            Jest to gatunek grzybów należący do rodziny pieczarkowatych.  Polską nazwę dał Franciszek Błoński w 1889 roku. Gatunek ten opisywany był też jako bedłka kołpak, kołpak, czubajka, kołpaczek, sowa. Inne nazwy potoczne to czernidlak, psia bedłka, psia betka, psi grzyb, mierzwiak. Według informacji znalezionych w internecie jest to grzyb jadalny.

          Kapelusz tego grzyba ma  5–10 cm wysokości, początkowo cylindryczny, później dzwonkowaty. U dojrzałego owocnika kapelusz  pęka, a jego brzeg rozchyla się i  cały razem z blaszkami rozpływa się w czarną ciecz. Ma biały kolor i jest włókniście łuskowaty, jedynie czubek ma ochrowy kolor. Młode owocniki są białe, później różowe, a na koniec czarne, gęste i cienkie. Trzon o wysokości 10–20 cm, grubość 0,8–2 cm. Jest cylindryczny, pusty, łatwo odłamujący się od kapelusza, trochę korzeniasty. Powierzchnia gładka, biała, z ruchomym pierścieniem. Miąższ biały, w kapeluszu cienki i kruchy, w trzonie miękki, włóknisty. Smak nieznaczny, zapach przyjemny, ale niewyraźny. Występuje na wszystkich kontynentach poza Afryką i Antarktydą. W Polsce jest grzybem bardzo pospolitym.  Występuje dość często w bliskim sąsiedztwie człowieka, w przydomowych ogródkach, trawnikach osiedlowych, nad brzegami rzek, na śmietniskach i innych siedliskach ruderalnych, a także na łąkach, pastwiskach i w lasach. Owocniki wytwarza od kwietnia do listopada. No i ze swoją pospolitością pojawia się w naszym ogrodzie.

          Przeczytałam też, że jest to dobry grzyb jadalny, ale jadalne są tylko zupełnie młode, zamknięte, w całości białe okazy. Starsze owocniki ciemno zabarwione, rozpływają się i nie nadają się do spożycia. Rozkład komórek grzyba w trakcie dojrzewania  trwa zaledwie kilka godzin. Z tego też powodu dla celów spożywczych mogą być zbierane tylko bardzo młode kapelusze, bez śladów czernienia. Nadaje się do zup i ciemnych sosów. Ma subtelny smak i delikatny miąższ. Aby zachować ten jego oryginalny smak, nie należy dodawać czosnku, ani innych mocnych przypraw. Bardzo smaczną przystawkę stanowią jego kapelusze zanurzone w cieście piwnym i przysmażane na tłuszczu. Spotkałam też przepis, że kapelusze po wyłamaniu trzonu napełnia się żółtym serem, obtacza w panierce i smaży. W niektórych atlasach grzybów podawano dawniej, że grzyb ten jest trujący w połączeniu z alkoholem. Badania naukowe wykazały jednak, że czernidłak kołpakowaty nie zawiera związków chemicznych, które mogłyby być trujące w połączeniu z alkoholem, lub blokujące metabolizm alkoholu. Właściowości takie posiada gatunek podobny z którym można go pomylić, a mianowicie  czernidłak pospolity. Oba gatunki mają niemal takie same miejsca występowania.
              Grzyb ponoć dobry, ale kto oważyłby się go jeść. Wystarczy mi jako ozdoba w ogrodzie.